środa, 10 sierpnia 2016
Lombardia. Poza sezonem, czyli Bellagio w odsłonie jesienno - zimowej.
Czytelników bloga zachęcam do dzielenia się swoimi refleksjami i pozostawiania komentarzy — w miarę możliwości odpowiadam na nie na bieżąco. Ze względu na spam jakiś czas temu podjęłam decyzję o moderacji wszystkich wypowiedzi, które z tego powodu pojawiają się z niewielkim opóźnieniem. Ma to jednak tę zaletę, że dzięki temu żaden głos nie zostanie przeoczony, nawet w przypadku starszych postów.
niedziela, 31 lipca 2016
Lombardia. Urok prostoty, czyli Bellagio San Giovanni, Loppia i Pescallo.
Czytelników bloga zachęcam do dzielenia się swoimi refleksjami i pozostawiania komentarzy — w miarę możliwości odpowiadam na nie na bieżąco. Ze względu na spam jakiś czas temu podjęłam decyzję o moderacji wszystkich wypowiedzi, które z tego powodu pojawiają się z niewielkim opóźnieniem. Ma to jednak tę zaletę, że dzięki temu żaden głos nie zostanie przeoczony, nawet w przypadku starszych postów.
czwartek, 16 czerwca 2016
Lombardia. Bellagio - druga odsłona.
Czytelników bloga zachęcam do dzielenia się swoimi refleksjami i pozostawiania komentarzy — w miarę możliwości odpowiadam na nie na bieżąco. Ze względu na spam jakiś czas temu podjęłam decyzję o moderacji wszystkich wypowiedzi, które z tego powodu pojawiają się z niewielkim opóźnieniem. Ma to jednak tę zaletę, że dzięki temu żaden głos nie zostanie przeoczony, nawet w przypadku starszych postów.
sobota, 16 kwietnia 2016
Lombardia. Bellagio, perła Jeziora Como.
Czytelników bloga zachęcam do dzielenia się swoimi refleksjami i pozostawiania komentarzy — w miarę możliwości odpowiadam na nie na bieżąco. Ze względu na spam jakiś czas temu podjęłam decyzję o moderacji wszystkich wypowiedzi, które z tego powodu pojawiają się z niewielkim opóźnieniem. Ma to jednak tę zaletę, że dzięki temu żaden głos nie zostanie przeoczony, nawet w przypadku starszych postów.
niedziela, 27 marca 2016
Nadeszła Wielkanoc, za progiem stoi wiosna!
Czytelników bloga zachęcam do dzielenia się swoimi refleksjami i pozostawiania komentarzy — w miarę możliwości odpowiadam na nie na bieżąco. Ze względu na spam jakiś czas temu podjęłam decyzję o moderacji wszystkich wypowiedzi, które z tego powodu pojawiają się z niewielkim opóźnieniem. Ma to jednak tę zaletę, że dzięki temu żaden głos nie zostanie przeoczony, nawet w przypadku starszych postów.
sobota, 5 marca 2016
Lombardia. Certosa di Pavia, czyli pustelnia nieopodal Pawii.
Certosa di Pavia jest jednym z najwspanialszych zabytków Lombardii. Każdego miłośnika sztuki sakralnej (i nie tylko), który na kilka dni zawita do Mediolanu, gorąco zachęcam do jej odwiedzenia, ponieważ jest to obiekt naprawdę wart tego, aby poświęcić mu nieco czasu. Można tam bez trudu dotrzeć samochodem lub za pomocą komunikacji publicznej — w tym drugim przypadku mamy do dyspozycji pociąg albo autobus.
Certosa (w tłumaczeniu na język polski: pustelnia), jak na to wskazuje jej nazwa, leży nieopodal Pawii, od której dzieli ją około ośmiu kilometrów. Do Mediolanu jest ich nieco ponad dwadzieścia, co (w zależności od środka lokomocji) przekłada się na mniej więcej 20–40 minut jazdy.
W Certosie byłam dwa razy, po raz pierwszy odwiedziłam to miejsce na początku mojego pobytu w Lombardii, zachęcona przez Daria i Patrycję – właścicieli domu, w którym mieszkałam. To właśnie od nich dowiedziałam się o istnieniu tego niezwykłego zabytku, a także o jego walorach historycznych i artystycznych. Ta pierwsza wizyta pozostawiła w mojej pamięci niezatarte wspomnienie, a jednocześnie pewien niedosyt. Ponieważ w tym czasie przepiękna fasada kościoła była w trakcie remontu, przesłaniały ją rusztowania, co sprawiło, że mogłam zobaczyć jedynie jej fragmenty.
Poza tym było to w epoce, kiedy dopiero zaczynałam interesować się fotografią, więc nie zawsze byłam zadowolona z efektów moich poczynań. Także i tym razem część ujęć wyszła nie najlepiej i ku mojemu wielkiemu rozczarowaniu w zasadzie nadawała się do wyrzucenia. Co prawda kupiłam sobie ładny album przedstawiający uroki tego zabytku, ale to przecież nie to samo co zdjęcia zrobione samodzielnie, których można dowolnie używać.
Podczas tej wizyty próbowałam sfotografować wnętrze kościoła, jednak było to zadanie przerastające moje ówczesne umiejętności. Zarówno wysokość, na jakiej umieszczono większość pięknych fresków, jak i niewielka ilość światła sprawiły, że zdjęcia robione bez flesza były niemal nieczytelne. Używanie flesza w tego rodzaju obiektach z reguły jest zabronione – podobno ze względu na ochronę malowideł wykonanych farbami na bazie substancji organicznych, które łatwo ulegają rozkładowi.
Po paru latach, kiedy zaczęłam pisać bloga, ponownie wybrałam się do Certosy, aby nadrobić zaległości w robieniu zdjęć. Jednak i tym razem spotkał mnie ogromny zawód, gdyż okazało się, że w międzyczasie wprowadzono surowy zakaz fotografowania – zarówno we wnętrzu kościoła, jak i na klasztornych dziedzińcach.
Rozmawiałam na ten temat z jednym z zakonników, który mi powiedział, że ma to na celu ochronę wizerunku obiektu. Z ironią stwierdziłam, że zapewne chodzi o zakaz robienia marnych "turystycznych" zdjęć, które np. po publikacji w internecie mogłyby dać fałszywy obraz zabytku. Jednak wdaje mi się to dość naciągane, bo jak sądzę, chodzi przede wszystkim o to, że odwiedzający pozbawieni możliwości fotografowania z konieczności kupią publikacje dostępne w klasztornym sklepiku (czyli po prostu jak nie wiadomo, o co chodzi, z pewnością chodzi o pieniądze).
Będę szczera i powiem, że choć mam szacunek do racjonalnie uzasadnionych zakazów, to w tym momencie obudziła się we mnie anarchistka i ze złośliwą satysfakcją zaczęłam łamać ten idiotyczny przepis, kiedy tylko mogłam. O ile bez trudu udawało się to na zewnątrz, to w dobrze pilnowanym kościele nie było takiej możliwości, więc pozostały mi jedynie wspomnienia, kilka kiepskich zdjęć z pierwszego pobytu oraz album, o którym już pisałam.
Czytelników bloga zachęcam do dzielenia się swoimi refleksjami i pozostawiania komentarzy — w miarę możliwości odpowiadam na nie na bieżąco. Ze względu na spam jakiś czas temu podjęłam decyzję o moderacji wszystkich wypowiedzi, które z tego powodu pojawiają się z niewielkim opóźnieniem. Ma to jednak tę zaletę, że dzięki temu żaden głos nie zostanie przeoczony, nawet w przypadku starszych postów.

