piątek, 25 stycznia 2013
Lombardia. Mezzegra, czyli ostatnia droga Mussoliniego.
Czytelników bloga zachęcam do dzielenia się swoimi refleksjami i pozostawiania komentarzy — w miarę możliwości odpowiadam na nie na bieżąco. Ze względu na spam jakiś czas temu podjęłam decyzję o moderacji wszystkich wypowiedzi, które z tego powodu pojawiają się z niewielkim opóźnieniem. Ma to jednak tę zaletę, że dzięki temu żaden głos nie zostanie przeoczony, nawet w przypadku starszych postów.
wtorek, 22 stycznia 2013
Lombardia. Monte Bisbino.
Czytelników bloga zachęcam do dzielenia się swoimi refleksjami i pozostawiania komentarzy — w miarę możliwości odpowiadam na nie na bieżąco. Ze względu na spam jakiś czas temu podjęłam decyzję o moderacji wszystkich wypowiedzi, które z tego powodu pojawiają się z niewielkim opóźnieniem. Ma to jednak tę zaletę, że dzięki temu żaden głos nie zostanie przeoczony, nawet w przypadku starszych postów.
środa, 16 stycznia 2013
Lombardia, Triangoloro Lariano. Monte San Primo, czyli schody do nieba.
Jednak nic takiego się nie wydarzyło i po przejściu kilkudziesięciu metrów zobaczyłam monstrum z drugiej strony. Okazało się, że to po prostu najniewinniejsza w świecie część mobilnego wyciągu narciarskiego... Uspokojona poszłam dalej, kiedy w połowie drogi natknęłam się na stado krów. Trochę mnie zbił z tropu ich widok, ponieważ w dzieciństwie, pod wpływem przestróg mojej mamy, zakodowało mi się w pamięci, że są to stworzenia bardzo niebezpieczne. Na szczęście zwierzęta pasły się spokojnie i ani im było w głowie szarżować w moją stronę, więc w nagrodę za dobre sprawowanie zrobiłam im kilka zdjęć. Gdy skontrolowałam czas, okazało się, że niestety – ostatni bezpośredni autobus z Parco San Primo do Asso odjedzie beze mnie... Gdybym nie marudziła po drodze podczas robienia zdjęć i snucia fantazji rodem z science fiction, za chwilę pojechałabym w stronę domu. Tymczasem czekało mnie jeszcze siedem kilometrów marszu do Magreglio, gdzie był następny przystanek i więcej autobusów odjeżdżających w stronę Asso. Miałam jednak szczęście w tym nieszczęściu, bowiem na parkingu w dolinie natknęłam się na sympatyczną francuską rodzinę, która właśnie odjeżdżała w stronę Piano Rancio. Bez problemu zrobili mi miejsce w samochodzie, dzięki czemu do przejścia pozostała mi jedynie połowa trasy.
Czytelników bloga zachęcam do dzielenia się swoimi refleksjami i pozostawiania komentarzy — w miarę możliwości odpowiadam na nie na bieżąco. Ze względu na spam jakiś czas temu podjęłam decyzję o moderacji wszystkich wypowiedzi, które z tego powodu pojawiają się z niewielkim opóźnieniem. Ma to jednak tę zaletę, że dzięki temu żaden głos nie zostanie przeoczony, nawet w przypadku starszych postów.
środa, 9 stycznia 2013
Lombardia. Prealpy, Mote Grona.
Czytelników bloga zachęcam do dzielenia się swoimi refleksjami i pozostawiania komentarzy — w miarę możliwości odpowiadam na nie na bieżąco. Ze względu na spam jakiś czas temu podjęłam decyzję o moderacji wszystkich wypowiedzi, które z tego powodu pojawiają się z niewielkim opóźnieniem. Ma to jednak tę zaletę, że dzięki temu żaden głos nie zostanie przeoczony, nawet w przypadku starszych postów.
niedziela, 6 stycznia 2013
Lombardia. Menaggio i jego okolice.
Czytelników bloga zachęcam do dzielenia się swoimi refleksjami i pozostawiania komentarzy — w miarę możliwości odpowiadam na nie na bieżąco. Ze względu na spam jakiś czas temu podjęłam decyzję o moderacji wszystkich wypowiedzi, które z tego powodu pojawiają się z niewielkim opóźnieniem. Ma to jednak tę zaletę, że dzięki temu żaden głos nie zostanie przeoczony, nawet w przypadku starszych postów.







