wszystkim zaprzyjaźnionym blogerom i czytelnikom
"Sukienki w kropki" życzę wiele pogody ducha oraz spełnienia marzeń.
Niech te Święta miną Wam wszystkim w atmosferze szczęścia i radości!
To już drugie Boże Narodzenie w naszym nowym domu...To pierwsze rok temu, minęło nam jeszcze częściowo na walizkach a czas dzielący tamte dni i dzień dzisiejszy, zarówno dla mnie, jak i dla Marty, był czasem trudnym, wypełnionym pracą, pełnym nieprzewidzianych obowiązków i nowych wyzwań. Choć remont naszego mieszkania w większości został zakończony o wiele wcześniej, nadal pozostało do zrobienia sporo rzeczy, które miały zadecydować o jego ostatecznym wystroju. Zupełnie niedawno udało się nam wreszcie zrealizować najważniejsze z nich, co zdecydowanie poprawiło nasze nastroje.
Lubię nasze obecne mieszkanie i dobrze się w nim czuję, to sympatyczne dwupoziomowe poddasze "z duszą", w starej kamienicy, usytuowanej w samym centrum miasta. Jeśli chodzi o mnie - znów pracuję tylko w dzień, od poniedziałku do piątku, więc sądzę, że będę miała dość czasu aby wrócić do blogowania, zanim zacznie on zacierać w mojej pamięci wspomnienia z włoskich wędrówek...
Jeśli ktoś ma ochotę zobaczyć nasze nowe locum, zapraszam do obejrzenia albumu>
Jak miło Cię widzieć! Mam nadzieję, że znajdziesz znów czas na blogowanie. Dziś życzę spokojnych i pogodnych świąt, a na nowy rok wszelakiej pomyślności.
OdpowiedzUsuń(link, niestety, nie działa)
Witaj Ewuniu, też mam taka nadzieję, właśnie piszę posta o Wenecji ale to potrwa chwilę. Dzięki z życzenia i nawzajem wszystkiego najlepszego. Poprawiłam link więc zapraszam do odwiedzin.
UsuńOglądnęłam zdjęcia (wiem, wiem, w głębi kraju mówią 'obejrzałam'), bardzo mi się podoba, lubię takie klimaty:)
UsuńCieszę się że moje locum Ci się podoba, na szczęście udało mam się urządzić za pomocą mebli z poprzedniego mieszkania, w moim pokoju brak mi tylko takiej długiej półki nad kaloryferem ale w styczniu się zrobi.
UsuńWesołych, spokojnych i zdrowych Świąt Bożego Narodzenia :)
OdpowiedzUsuńDziękuję i wzajemnie - dużo szczęścia i pięknych podróży!
UsuńRadosnego przeżywania Świat i miłego świętowania. Spełnienia marzeń w 2016 roku!
OdpowiedzUsuńOj, wyleniuchowałam się tego roku! Ale szczerze mówiąc należało mi się. Pozdrawiam serdecznie.
UsuńMieszkanie rzeczywiście z duszą- piękne!, toteż nie dziwi, że dobrze się w nim czujesz. Dobrego poświątecznie! :)) BBM
OdpowiedzUsuńDzięki za odwiedziny Babciu, wszystkiego dobrego w Nowym Roku!
UsuńI już prawie po świętach...
OdpowiedzUsuńSamych Radości w Nowym Roku!
Pozdrawiam!
Niestety to co dobre trwa krótko...Nawzajem życzę dużo szczęścia i pogody ducha!
UsuńDługo Cię nie było, cieszę się, że wracasz do blogowania, bo to oznacza, że to co się miało poukładać się poukładało i są chęci na dzielenie się z innymi swą radością z odkrywania świata. Ja ostatnio bywała dużo rzadziej w blogosferze. Ale też mam nadzieję na powrót. Życzę spokojnego i dobrego roku i chęci do pisania i możliwości, aby pisać.
OdpowiedzUsuńGosieńko, dziękuję i wzajemnie wszystkiego najlepszego! Trochę się poukładało istotnie, chociaż grudzień miałm jeszcze bardzo ciężki i to nie z powodu świąt, ale pracy. Jednak wygląda na to że pomału wszystko się unormuje i moje życie będzie bardziej usystematyzowane co z pewnością da mi więcej czasu na blogowanie. Mam nadzieję że i Ty będziesz się częściej udzielać! Pozdrawiam;)
UsuńJak miło widzieć, że wracasz do blogowania! Cieszę się już na czytanie "serii weneckiej" i wszystkiego, co mnie ominęło podczas mojej nieobecności. Mieszkanie naprawdę z takim klimatem, jaki bardzo lubię, na pewno daje wytchnienie, widać, że to miejsce, gdzie dobrze się czyta, wypoczywa, po prostu - żyje domowym życiem. Cieszę się, że tak się Wam udały wszystkie prace!
OdpowiedzUsuńTobie i Marcie życzę wszystkiego dobrego w nowym roku, przede wszystkim zdrowia, spokoju, wytchnienia, uśmiechu. Serdeczności przesyłam :)
A ja bardzo się cieszę z Twoich odwiedzin, a także z tego, że jak widzę też coś zamieściłaś. Dzięki za życzenia i wzajemnie wraz z Martą życzymy Ci wiele szczęścia, zadowolenia z codzienności, wiele słońca nad Twoim ogrodem, pięknych podróży i książek. Miło mi, że nasza dziupla znalazła uznanie w Twoich oczach, nie było łatwo ją urządzić, bo dysponowałyśmy meblami z poprzedniego mieszkania, których nie chciałyśmy wymieniać bo są z drewna a były kupowane do zupełnie innych pomieszczeń. Ale jakoś się udało i nie musiałyśmy się niczego pozbywać. Po mieszkaniu w bloku jest to naprawdę miejsce gdzie się chętnie wraca a nasze koty też są przeszczęśliwe zwłaszcza z posiadania schodów do biegania i strychu do przesiadywania. Pozdrawiam najserdeczniej!
OdpowiedzUsuńWłaśnie, zapomniałam dodać, że to mi wygląda na prawdziwy koci raj :)
Usuń